W przyrodzie nic nie ginie

Jak masz dylemat w jakim dziale poruszyć problem lub zadać pytanie to pisz tu.

W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez lizard » 29 maja 2019, o 12:07

siedestyluje napisał(a):Jak już do tego pijesz to powiem Ci jedno. W przyrodzie nic nie ginie i ogólny czas proces z buforem wcale nie będzie krótszy.
Pozdr. Paweł.

Nie ośmieszaj się - bo kłamstwo powtarzane 1000 razy nie zawsze staje się prawdą.
Może na poparcie swoich słów podasz jakiś link do swojego procesu gdzie stwierdziłeś , że tak jest.
lizard
 
Posty: 2376
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 29 maja 2019, o 15:49

A niby co w sobie ma bufor, że oszuka prawa fizyki, które mówią, że energia pobrana = energia oddana?
To co stracisz na początku zyskasz pod koniec i nic więcej, ale jak ktoś robi metodą OPWS to bufor tylko przeszkadza rektyfikacji aby odbywała się sama bo my na początku nic nie tracimy. Po co więc komplikować sobie tak proste sprawy?
Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 29 maja 2019, o 16:48

A co my tracimy na początku? Możesz mnie wytłumaczyć?

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez lizard » 29 maja 2019, o 20:30

.
lizard
 
Posty: 2376
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 08:50

Boxer. Poczytaj sobie opisy jak koledzy pracują z buforem na czarnym forum to zobaczysz co tracicie.
Już metody 2,5 mało https://alkohole-domowe.com/forum/post1 ... ml#p196971 Poczytaj też cały temat, tam bufor obnażono dokładnie.
Włos na głowie się jeży jak z prostej jak budowa cepa rektyfikacji można zrobić taką kosmiczną technologię. Masakra!

A tymczasem........Rektyfikacja jest prosta jak budowa cepa, odbywa się sama i wystarczy tylko jej nie przeszkadzać.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2019, o 09:09

Znam te tematy od podszewki i nie interesuje mnie co tam jest napisane.

siedestyluje napisał(a):To co stracisz na początku
Twoje stwierdzenie więc pytam Ciebie, nie odsyłaj mnie do starych, przestarzałych tematów.


Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 09:42

Już nie zalewasz bufora przedgonami? Jak robisz inaczej jak na czarnym to opisz swój proces, wtedy Ci powiem ile czasu marnujesz.
Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2019, o 10:01

siedestyluje napisał(a):Już nie zalewasz bufora przedgonami?
Bzdura, dobrze wiesz jak robię nie udawaj idioty. Bo Ci to już tłumaczyliśmy z lesgo nie raz.

siedestyluje napisał(a):Jak robisz inaczej jak na czarnym to opisz swój proces, wtedy Ci powiem ile czasu marnujesz.


Srały muchy będzie wiosna, będzie lepiej trawa rosła. Widzę że dupa Ci się zapaliła :hahaha: :hahaha: :hahaha: i nie wiesz jaką kolejną głupotę wymyślić. No dawaj chcę usłyszeć od Ciebie co tracimy na początku?

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 30 maja 2019, o 10:37

Nawet ten OPWS SNP można z buforem robić. Odbierasz pierwsze 200ml. Ustawiasz kropelkownie w tym czasie stabilizujesz kolumnę i odbierasz przedgon mija te 20 minut bufor pełny. Możesz sobie opróżnić w tym czasie jeziorko i jedziesz OLM.
Zawartość bufora będzie się wzmacniała w czasie odbioru surówki.
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez lizard » 30 maja 2019, o 11:24

:spoko: Oczywiście.
Przecież tak się robi już od "100 lat". Nie znam nikogo kto najpierw stabilizuje a dopiero po końcu stabilizacji odbiera przedgony.
Koalak wymyślił sobie nazwę do czegoś co było w użyciu od niepamiętnych czasów. A przynajmniej ten sposób był już znany wcześniej (włącznie z płukankami) niż on zajarzył co to jest rektyfikacja. Tylko, że jemu się wydaje, że to on wymyślił. I teraz ściemnia wszystkim nowicjuszom.
Użycie bufora to osobna historia. Kto chociaż raz go użył i przeprowadził prawidłowo rektyfikację już nigdy nie wróci do gołej kolumny. Zyski są tak oczywiste, że aż czasami się zastanawiał nad zachowaniem koalaka. Mogę to tylko wytłumaczyć zboczeniem do bycia trollem. Przecież nawet założył sobie prywatne forum aby trollować do oporu i bez ryzyka, że zostanie wyciepany. I nabija posty raz za razem. Wymyśla sobie problemy i "mądrości". Aby tylko prowokować "dyskusję" i móc się wyżyć w trollowaniu.
I powiem szczerze cały czas mnie zaskakuje w swoich inwencjach. Ostatnio bardzo mnie rozczulił tą ostatnią butelką serca, co to niby ma śmierdzieć. :smile: A teksty o rzekomym traceniu czasu to się do TVP info nadają. Ichni widzowie łykają wszystko.
lizard
 
Posty: 2376
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 11:50

Kłamstwo ma krótkie nogi Panie Lesgo58. Czytam Twoje twórczości na innych i nikt tak jak Ty nie potrafi rozbuchać prostej jak budowa cepa rektyfikacji do granic absurdu.
Proszę bardzo, tu jest napisane jak Leszek potrafi świetnie na OPWS:
lesgo58 napisał(a):A jeśli się nie ma obniżonego odbioru to pozostajemy po staremu. Czyli początek stabilizacji i odbioru przedgonu jak wyżej. Dodatkowo jednak musimy poradzić sobie z płukaniem głowicy po pozostałościach przedgonowych. Co nam oczywiście wydłuża czas od przejścia od stabilizacji do odbioru gonu. Na ten etap tez jest kilka sposobów. I każdy musi dopasować go do swoich możliwości.
W czasach gdy odbierałem przedgon i gon z głowicy po wielu próbach i eksperymentach radziłem sobie w następujący sposób.
1. Stabilizacja 20 minut i pierwszy zrzut jeziorka,
2. Ponowna 20 min. stabilizacja i następny zrzut jeziorka,
3. Następna stabilizacja 20min. i zrzut jeziorka,
4. Jak wyżej, Mijało więc od początku stabilizacji ok. 80 minut.
5. Zmiana wężyka odbioru i próba organoleptyczna tego co zaczynało kapać. Zazwyczaj było akceptowalne. Zaczynałem więc odbiór gonu z prędkością roboczą. Z tym, że pierwsza butelka była odstawiana na bok do weryfikacji.
Oczywiście opisuję 2 gotowanie. Bez metody 2,5.
Metoda 2,5 jest oczywiście trochę bardziej skomplikowana.
a tu link do cytatu https://alkohole-domowe.com/forum/post1 ... ml#p191112

A tu masz czym się różni moja metoda OPWS od tego jak się robiło po staremu:
siedestyluje napisał(a):Leszku OPWS sie różni i to bardzo.

1. Nie ma celowego zalewania na początku bo to głupota.
2. Nie ma dodatkowych stabilizacji
3. Nie stosujemy termometru w kegu
4. Wartość temperatury w kolumnie też nas nie obchodzi
5. Nie stosujemy drogich termometrów pokazujących setne, wystarczą najtańsze po ok 10 zł.
6. Kończymy proces także tylko na wzrost w kolumnie
7. Przedgony odbieramy na ilość a nie na węch
8. Robimy płukankę po przejściu z przedgonu do serca.
9. Nie stosujemy metody 2,5
10. Nie stosujemy OLM
11. Ne stosujemy bufora
12. Nie ma sprężynek.
13. Nia ma regulatorów ani sterowników
14. Dopuszczamy do większych skoków niż jedna daiesiąta
15. Nie potrzeba odświeżenia co sek.
16. Nie mierzymy temperatury w głowicy
Starczy?


Arcii. Pewnie, że z buforem się da tylko po co mam patrzeć ta ten odstojnik?
Tak jak pisałem w przyrodzie nic nie ginie. Jak za szybko napełnisz bufor to napełnisz go syfem, dlatego robią zawory spustowe i syf znów do kega ląduje. Masakra!
Nawet potem jak chcesz wzmocnić zawartość bufora to odbywa się to kosztem odbioru, bo jak będziesz odbierał normalnie szybko to bufora nie napełnisz niczym dobrym bo na dół będzie spływać słabo wzbogacona flegma.

Boxer. Czekam na opis Twojego procesu. Co mi po opisach innych jak to Ty konkretnie pytasz co tracisz na początku.
Mam Twój filmik który wrzuciłeś do sieci zapisany na kompie, widać na nim jak wyłączasz grzania i całe przedgony lądują w buforze.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez lizard » 30 maja 2019, o 12:36

Koalak doszedłeś do takiej perfekcji, że aż Twój trolling zrobił się tak subtelny, że aż nie do zauważenia. Żal mi Ciebie. Porównujesz gotowanie doczyszczające z odpędem i aż Ci się mordka śmieje, jak to mi dopieprzyłeś. :głupek:
W dopasowywaniu cytatów do swoich teorii jesteś mistrzem. Byleby prowokować do dalszych przepychanek w pseudodyskusji. :dobani:
Ale cóż fajnie jest. Mamy ubaw po pachy. :smile: :palacz:
lizard
 
Posty: 2376
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 13:31

Mam poszukać innych Twoich opisów ze zbędnym pierdzieleniem się?

W metodzie OPWS procedury są takie same podczas odpędu i podczas gotowania doczyszczającego. Po drugim razie można wziąć pierwszy litr oddzielnie (tzw. płukanka) to tylko taki trick, który nie spowalnia ani trochę procesu tak jak u Ciebie przez zbędne zalewania i stabilizacje.
U mnie wszytko jest proste jak budowa cepa i skuteczne do bólu. Nie jest potrzebny złom do kolumny aby cieszyć się najwyższą jakością.
I nawet sprężynki są nie potrzebne bo na zmywakach gat 304 wychodzi nie do odróżnienia. No i ten słynny termometr za 10 zł jest super :taniec: a na czarnym polecają drogie i dokładne.
Widzisz, wystarczy tylko słuchać fizyki (tej podstawowej) aby nie było potrzeby pakować się w zbędne koszty.

Pozdr. Paweł.

ps. Boxer, czekam.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 30 maja 2019, o 13:52

siedestyluje napisał(a):Mam poszukać innych Twoich opisów ze zbędnym pierdzieleniem się?
W metodzie OPWS procedury są takie same podczas odpędu i podczas gotowania doczyszczającego .


Przestań kłamać sam przyznałeś że na drugi raz pierdolisz się przy kolumnie między 1.5-2h zanim odbierasz gon. A odpęd robisz na odpierdol. Dlatego odniosłem się do surówki gdyż do tej pory my gadamy o absolucie a Ty o surówce.
To jest taka sam procedura :głupek:
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 13:55

Po drugim razie także jest stosowana metoda OPWS. Co Ci sie tu nie zgadza?
A kto ile kropelkuje to zależy w co celuje. RYMŁO się nawet!
Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 30 maja 2019, o 14:03

Nie zgadza się nazywanie odpędu i gotowania na gotowo że jest to ta sama procedura.
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2019, o 14:11

arcii111 napisał(a):Nawet ten OPWS SNP można z buforem robić. Odbierasz pierwsze 200ml. Ustawiasz kropelkownie w tym czasie stabilizujesz kolumnę i odbierasz przedgon mija te 20 minut bufor pełny. Możesz sobie opróżnić w tym czasie jeziorko i jedziesz OLM.
Zawartość bufora będzie się wzmacniała w czasie odbioru surówki.


Niepotrzebnie się wcinałeś, chciałem mu podobnie napisać ale dopiero po tym jak by wymyślił kolejną głupotę.

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 14:20

arcii111 napisał(a):Nie zgadza się nazywanie odpędu i gotowania na gotowo że jest to ta sama procedura.

Chodzi o to, że po drugim razie są wykonywane te same czynności, tę samą metodą OPWS, a Mariusz (kolega z waszej drużyny) to nawet zrobił absolucik w poł godz kropelkowania. Podlinkować?
Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2019, o 14:53

siedestyluje napisał(a):Boxer. Czekam na opis Twojego procesu. Co mi po opisach innych jak to Ty konkretnie pytasz co tracisz na początku.


Ja pierwszy zadałem pytanie, nie wymiguj się od odpowiedzi pytaniem na pytanie. Stwierdziłeś że z buforem tracimy na początki więc pytam ponownie co tracimy?

siedestyluje napisał(a):Mam Twój filmik który wrzuciłeś do sieci zapisany na kompie, widać na nim jak wyłączasz grzania i całe przedgony lądują w buforze.


Ta a skąd wiesz że wyłączam grzanie? Bo flegma wraca do bufora?

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2019, o 21:04

Ślepy nie jestem, przecież widać było jak pogony intensywnie spływały z góry do bufora, tak szybko bufor się zapełnia tylko po wyłączeniu grzania. Co innego zmniejszyć grzanie a co innego wyłączyć całkowicie jak na filmiku było pokazane.
Potem dopiero jak zwróciłem Ci na to uwagę poszedłeś po rozum do głowy i zacząłeś zalewać bufor na mocy roboczej przez co już nie zalewa się tak szybko.
Wypierasz się, że tak było?

Ty pierwszy zadałeś pytanie, więc czekam aż opiszesz swój proces abym mógł odpowiedzieć Ci na co marnujesz czas.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez mario1133 » 30 maja 2019, o 22:13

siedestyluje napisał(a):Ślepy nie jestem, przecież widać było jak pogony intensywnie spływały z góry do bufora, tak szybko bufor się zapełnia tylko po wyłączeniu grzania

Pozdr. Paweł.


:hahaha: :hahaha: :hahaha:
mario1133
 
Posty: 89
Dołączył(a): 23 gru 2018, o 19:34

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2019, o 23:43

siedestyluje napisał(a):Ślepy nie jestem, przecież widać było jak pogony intensywnie spływały z góry do bufora, tak szybko bufor się zapełnia tylko po wyłączeniu grzania. Co innego zmniejszyć grzanie a co innego wyłączyć całkowicie jak na filmiku było pokazane.


No pewnie że się wyprę, doskonale pamiętam jak wpierałeś nam że zalewamy bufor przedgonami i jak Ci udowodniliśmy że tak nie jest to się obsrałeś. A i pomyliś osoby bo to Lesgo zostawia na mocy roboczej :hahaha: :hahaha: :hahaha: ja mam załączone tylko 2kW bo mój sterownik nie pozwala na ustawienie mocy między zalaniami więc 2 kW są zapięte bezpośrednio. Już wiesz czemu flegma sobie spokojnie wraca czy jeszcze coś ci wytłumaczyć.

siedestyluje napisał(a):Ty pierwszy zadałeś pytanie, więc czekam aż opiszesz swój proces abym mógł odpowiedzieć Ci na co marnujesz czas.


No właśnie pierwszy zadałem pytanie więc czekam, poza tym powiedziałeś że to mu buforowcy marnujemy czas więc rozwiń myśl czy znowu Ci się dupa zapaliła boś chlapnął kolejną głupotę co? Ale dobrze niech będzie dzień dobroci. Idźmy Twoim tokiem rozumowania i podłączmy OPWS i Twoją teorię do bufora. Bufor ze spustem do zbiornika zawór otwarty, robisz sobie wszystko jak zawsze przy OPWS i pod koniec przedgonu zamykasz zawór spustowy do zbiornika, zaczynasz normalnie pracować w czasie gdzie bufor będzie się sam napełniał. Gdzie straciłeś czas? Ba ja nawet Twierdzę że przy Takim schemacie mając OO jesteś w stanie jeszcze szybciej zacząć odbiór gonu bo byś mógł odbierać równocześnie przedgon górą jak i już gotowy produkt dołem. Tyle kolego w temacie, znowu jednym zdaniem się pogrzebałeś. Technika idzie z każdym miesiącem do przodu i staramy się sobie nasze maszynki udoskonalać (tak wiem rektyfikacja jest prosta i nie należy jej przeszkadzać) daruj sobie ten chory tekst. Prawdą jest to że kolumna z buforem i OO o lata świetlne wyprzedza Twojego zwykłego LM-a.

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 31 maja 2019, o 08:03

Kłamstwo ma krótkie nogi, proszę bardzo:
boxer1981228 napisał(a):AD5) A Ty myślisz że 3 krotne zalanie kolumny wystarczy na napełnienie całego 3 litrowego bufora? Przecież to sie rozumie samo przez się że będzie się napełniał jeszcze podczas stabilizacji.
Box

No to jak, nadal twierdzisz, że nie przyśpieszałeś zalewnie bufora wyłączając grzanie?
No i nadal czekam na opis Twojego procesu abym mógł Ci odpowiedzieć na pytanie gdzie marnujesz czas.
No bo chyba nie robisz metodą OPWS?

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez mario1133 » 31 maja 2019, o 08:25

Ty jesteś głupszy niż ustawa przewiduje .
Od kiedy zalewa sie kolumne zeby bufor napełnić ? Odpowiedz mi na to pytanie bo mnie to bardzo interesuje .
mario1133
 
Posty: 89
Dołączył(a): 23 gru 2018, o 19:34

Re: W przyrodzie nic nie ginie

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 31 maja 2019, o 08:33

siedestyluje napisał(a):Kłamstwo ma krótkie nogi, proszę bardzo:
boxer1981228 napisał(a):
AD5) A Ty myślisz że 3 krotne zalanie kolumny wystarczy na napełnienie całego 3 litrowego bufora? Przecież to sie rozumie samo przez się że będzie się napełniał jeszcze podczas stabilizacji.
Box

No to jak, nadal twierdzisz, że nie przyśpieszałeś zalewnie bufora wyłączając grzanie?


Ty naprawdę masz problemy z głową, gdzie tam jest napisane że wyłączam całkowicie grzanie?

siedestyluje napisał(a):No i nadal czekam na opis Twojego procesu abym mógł Ci odpowiedzieć na pytanie gdzie marnujesz czas.


To sobie czekaj, zadałem Ci pytanie a Ty się wykręcasz. Nie masz chłopie argumentów, dupa Ci się pali. Nie ładnie. Nic ode mnie nie dostaniesz do czasu aż nie odpowiesz na zadanie pytanie.

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Następna strona

Powrót do Poczekalnia pytań / Inne sprawy.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości