Bufor, czy warto?

Ogólnie o rektyfikacji, budowa sprzętu, rodzaje wypełnienia itp.

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez King Crimson » 27 cze 2016, o 08:26

Konsekwentnie podtrzymują poprzednią decyzję.
King Crimson
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 27 cze 2016, o 08:41

Ochłonąć, ochłonąć, ochłonąć, napić się kawy i jak nadal będzie foch i naprawdę nie da się nic z tym zrobić to po prostu przestać pisać/czytać i już, usunięcie konta nic nie daje bo posty i tak zostają.

Szlumf. Przyjmuję przeprosiny ale zadra prędko się nie zagoi.
Nie rozumiem czemu nie można normalnie rozmawiać na argumenty jak cywilizowani ludzie tylko za wszelką cenę komuś dowalić.
Przecież każdy z nas chce dobrze. Czy nie możemy pozostać każdy przy swoim zdaniu? To takie trudne?

Pzweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez King Crimson » 27 cze 2016, o 11:44

Ochłonąć, ochłonąć, ochłonąć, napić się kawy i jak nadal będzie foch i naprawdę nie da się nic z tym zrobić to po prostu przestać pisać/czytać i już,

Czy do Ciebie cokolwiek dociera!!! Jaja se robisz? Przestań w końcu zachowywać się prowokacyjnie.
Uwaga - będę teraz pisać powoli i ze zrozumieniem.
Kasuj konto i już!!! Możesz nawet napisać, że z powodu bana, focha - co Ci ślina na język przyniesie. Dla mnie to bez znaczenia. Zacznij się w końcu liczyć z decyzjami innych. I zgodnie z regulaminem. Jeśli to ma w ogóle dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie. Nie martw się, że posty pozostaną. To tylko zysk dla Ciebie Najważniejsze że przestanę być członkiem tego forum.
Naprawdę zaczynam coraz bardziej żałować, że wszedłem tutaj kiedykolwiek.
King Crimson
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 27 cze 2016, o 18:41

Paweł czy moglbys mi odpowiedziec na moje pytanie czy korzystales kiedys z bufora??
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 28 cze 2016, o 08:21

Odpowiedz na to pytanie jest powszechnie znana.
Nie używam ani nie używałem bufora bo to kłóci się z metodą OPWS. My zamiast kisić przedgony w buforze i nad OO pozbywamy się ich na samym początku.
Po ok. poł godzinie nie mamy już syfu w kolumnie i cieszymy się sercem.
Bez bufora keg zostaje rozpracowany (na fi 70mm) w ok. 5godz i z tego jest ponad 8L surówki.
Ile Tobie zajmuje przerobienie kega 50tki? i Jaki masz uzysk?

To i ja zapytam podstępnie.
Pracowałaś kiedyś na fi 76mm?

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 28 cze 2016, o 19:41

Hmmmm to o czym my tu wgl dyskutujemy jak nie korzystales z bufora. Co do tego ze Ci sie wydaje ze przedgony sie kisza moze i na poczatku sie kisza nie wiem ale po 30min stabilizacji odparowuja:) i w buforze nie ma przedgonow badania potwierdzaja jakby bylo tak jak mowisz to nikt by na buforze nie uzyskal klasy lux:) mi akurat zajmuje od ruszenia do odbioru serca jakies 80 min gdyz zalewam 3razy kolumne a przedgony odbieram spuszczjac jeziorko jeszcze pozniej kropelkowo zeby byc pewnym ze nic nie ma sugeruje sie tez temp na glowicy :)

ja pracuje na rurze 63.5 a co do uzysku to sie nie wypowiem bo destyluje z przedgonami i pogonami ze wczesniejszego procesu:) ale naprawde jest dobrze:)
Pozdrawiam
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 29 cze 2016, o 07:28

No widzisz.
Ty do pierwszego serca masz dużo ponad godz, a ja tylko 30 min
Ty masz rurę nie gniewaj się ale cienką porównując do mojej bo ja mam obecnie 76mm, która jest ponad dwa razy szybsza.
Ty robisz metodą na 2,5 a ja normalnie.
O uzyskach ponad 8 litry z kega pewnie możesz tylko pomarzyć bo piszesz, że słabsze nastawy są mniej zasyfione i je wolisz.

Ile kosztował Twój sprzęt? Mój z kompletyny na kegu 100L kosztuje 1800zł. Podejrzewam, że masz sprzęt dużo droższy i na dodatek Twój jest dużo mniej wydajny.
Wiem, nie osiągi się liczą ale jakość.
Ale jakość jest taka sama jak u Ciebie, wiem, bo piłem Twoją, jest super, ale taki Absolucik to pikuś dla kogoś kto wie z czym to się je.

I po co mi ten odstojnik? :)

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 11 sie 2016, o 08:15

No i co panowie? Zbierają się syfy w buforze czy nie?

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 27 sie 2016, o 14:46

Dalej Twierdzisz ze bufor to odstojnik??????? bo ja po wyniku badan twierdze ze to raczej Twoja metoda OWPS z mocnym nastawem to odstojnik :świrek:
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 19 wrz 2016, o 08:35

Aby się przekonać czy bufor to nie odstojnk daj do zbadania jego zawrarość.
Najlepiej to co z początku i potem to z końca procesu.
Ale aby oszczędzić sobie kosztów to po prostu to powąchaj. Tak uspaniały nos jak Tówj na pewno się na Ciebie za to nie wk..rwi. :)

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 19 wrz 2016, o 09:22

Powiem Ci tylko Tyle ze chcemy to dac na zbadanie. A powiem Ci jeszcze za na koncu ma tam byc dziadostwo u Ciebie idzie to do bimbru jak odbierasz za dlugo u buforowiczow zostaje w buforze .
Ps Ciesz sie ze Arci posluchal tego co sie pisze I odbieral chyba do 97-98 bo by Cie wynik pograzyl.
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 19 wrz 2016, o 09:24

Kiedy ty zrozumiesz że tego z bufora się nie pije!!! Produkt końcowy wychodzi w całkowicie innym miejscu. To tak samo jak bym ci powiedział żebyś sobie powąchał przedgonu i pogon, i nagle będzie że cała kolumna to odstojnik. Weź no się chłopie troszkę ogarnij.

Box
boxer1981228
 
Posty: 648
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 19 wrz 2016, o 09:51

Ja się tylko pytam czy jest to odstojnik czy nie?
Zupełnie nie rozumiem waszego zdenerwowania.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez lizard » 19 wrz 2016, o 10:35

Panie Pawle tak się zastanawiam, czy tego typu postępowanie z Twojej strony to jest jakaś gra aby podbić odiens na forum czy naprawdę masz aż takie braki z dziedziny destylacji/rektyfikacji?
Po tylu latach tłumaczenia Tobie zasad. I to przez wiele osób. Wielu bardzo cierpliwych osób - i Ty się pytasz dlaczego się denerwujemy? Jeśli Ty w dalszym ciągu nic nie kumasz a w dodatku podejmujesz jakąkolwiek dyskusję. Bez przerwy wymagasz udowadniania, odnośników do linków itp. To nie dziw się, że już wielu wychodzi z siebie... Myślę, że czas wziąć się za naukę.
Lekcja pierwsza.
Czym różni się odstojnik od bufora?
Odpowiedz - Konstrukcją budowy i zasadą działania.
Odstojnik jest konstrukcją prostą do której wlatują opary i po skropleniu frakcji cięższych reszta lzejszych frakcji odparowuje dalej aż do chłodnicy na końcu. Gdzie się skraplają w postaci urobku. Im więcej tych pojemników tym jest większa szansa aby końcowy destylat był w miarę czysty. Niestety wadą tej konstrukcji jest to, że w naczyniach (odstojnikach - na co wskazuje nazwa ) pozostają te niechciane frakcje zatruwając swoją obecnością nowe opary, które ciągle napływają. W pewnym momencie zmodyfikowano układ dokładają od spodu odstojnika zawór aby co jakiś czas spuścić tę niechcianą flegmę.
Bufor jest konstrukcją bardziej skomplikowaną i jest swego rodzaju półką fizyczną - tylko, ze o dużej pojemności. Kumasz? Półką fizyczną!!! Jego konstrukcja pozwala na zgromadzenie wzmocnionego oczyszczonego spirytusu, który może osiągnąć na początku ok. 90%. Jest czystości na jaką pozwala 5-6 półek stworzonych przez wewnętrzną rurę wypełnioną sprężynkami. Zaletą i przewagą bufora nad odstojnikiem jest to, że cięższa flegma spływa do zbiornika a nie pozostaje cały czas. Oczywiście z biegiem rektyfikacji (zwłaszcza pod koniec) skład flegmy w buforze ulega zmianie aż do momentu gdy po odparowaniu lżejszych frakcji pozostają tylko pogony. I to jest to co tygryski lubią najbardziej. Przy odpowiedniej technice prowadzenia procesu. W zbiorniku mamy tylko wodę odwarową, w buforze pogony, w kolumnie lekko zanieczyszczony spirytus, który można odebrać i wyczyścić przy następnej rektyfikacji, a w naczyniu odbiorczym czyściutki spirytus. Przy delikatnej modyfikacji kolumny można odzyskiwać tylko czysty spirytus zapominając o pogonach. Prawdziwych pogonach z których już nic nie można uzyskać. I to wszystko tylko po jednym przebiegu.
Ot i cała prawda o odstojnikach i buforze.
lizard
 
Posty: 364
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 19 wrz 2016, o 12:42

Dla mnie tam gdzie zbiera się syf to jest odstojnk a czy odstojnik przeszkadza czy nie przeszkadza to już inna bajka, nie musisz mi tłumaczyć.
Nawet jeśli nie przeszkadza to jest to zbędny wydatek bo jak ktoś chce szybciej robić to taniej jest dołozyć do średnicy.
Na odcinku ok 30-stu cm (bo tyle zajmuje ten odstojnik) mamy i bez tego mamy już flegmę prawie albo i o mocy spirytusu.

Rektyfikacja jest prosta jak budowa cepa i odbywa się sama, wystarczy tylko jej nie przeszkadzać.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez lizard » 19 wrz 2016, o 14:03

Panie Pawle zadał Pan konkretne pytanie. I otrzymał Pan merytoryczną konkretną odpowiedż. Widzę jednak że nawet nie pofatygowałeś sie żeby przeczytać dokładnie to co napisałem.
Widzę to po tym co napisałeś a Twoją odpowiedz można nazwać pospolitym laniem wody. I Ty chcesz rozmawiać merytorycznie?
Czy Ty w ogóle wiesz co oznacza słowo merytorycznie, które to nie schodzi Ci z ust? Bo smiem twierdzić, że nie.
lizard
 
Posty: 364
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 19 wrz 2016, o 14:21

Ty pewnie chciałbyś abym Ci tylko przytakiwał to wtedy byłaby wypowiedz merytoryczna.
To, że na odcinku ok 30-stu cm kolumny mamy już flegmę tak mocną jak w buforze to już nie jest merytoryczne Twoim zdaniem.
Co nazywasz laniem wody? Poprosze o konkrety.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez lizard » 19 wrz 2016, o 14:51

siedestyluje napisał(a):Ty pewnie chciałbyś abym Ci tylko przytakiwał to wtedy byłaby wypowiedz merytoryczna.

Czyli mam rację, że nie znasz znaczenia słowa merytoryczne. I to już Ciebie dyskwalifikuje jako dyskutanta.
Na odcinku ok 30-stu cm (bo tyle zajmuje ten odstojnik)

Następny kwiatek. Tutaj rozmawiamy o buforze. A nazywanie bufora odstojnikiem to następne świadectwo Twojej ignorancji.
Co nazywasz laniem wody?

Laniem wody nazywam takie coś:
Dla mnie tam gdzie zbiera się syf to jest odstojnk a czy odstojnik przeszkadza czy nie przeszkadza to już inna bajka, nie musisz mi tłumaczyć.
Nawet jeśli nie przeszkadza to jest to zbędny wydatek bo jak ktoś chce szybciej robić to taniej jest dołozyć do średnicy.
Na odcinku ok 30-stu cm (bo tyle zajmuje ten odstojnik) mamy i bez tego mamy już flegmę prawie albo i o mocy spirytusu.

Rektyfikacja jest prosta jak budowa cepa i odbywa się sama, wystarczy tylko jej nie przeszkadzać.

I trzymaniem się swojej teorii jak tonący brzytwy.
To nie ja muszę Ci przedstawiać konkrety, bo w moim poście odpowiedziałem bardzo konkretnie - i w sposób który zrozumiałby sześciolatek - na zadane przez Ciebie pytanie.
To właśnie Ty powinieneś przedstawić konkrety na poparcie Twoich w/g mnie absurdalnych teorii. Konkrety to ja mam na myśli - wyniki doświadczeń, logi z przeprowadzonego procesu i inne ważne dla rektyfikacji szczegóły udokumentowane zdjęciami albo filmikiem.
Jakoś nigdzie nie mogę znalezć.
Chciałbym zobaczyć czarno na białym, że bufor jest be. Że obniżony odbiór to zbędny bajer. Koledzy już dawno przedstawili udokumentowane racje na zasadność użycia tych gadżetów.
Jak na razie jedynym konkretnym dokumentem Twoich dokonań jest wynik chromatografu z przed kilku lat. Czy próbka była przygotowana merytorycznie i wiarygodnie to już osobna historia.
lizard
 
Posty: 364
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 19 wrz 2016, o 15:10

Jak ktoś potrafi pomysleć to sam sobie poukłada wszystko w całość.
Ty lub zwolennicy tego wynalazku mówcie, że bufor jest potrzebny bo wzmacnia flegmę, a ja Ci mówię, że flegma sama się wystarczająco wzmocni i bez bufora.
Ty mówisz, że to nie odstojnik a ja mówię, że tak bo zbierają się w nim syfy.
Ty mówisz że nie przeszkadza że zbierają tam się syfy i że to jest jego zadanie, no przecież i ja mówię, że to nie przeszkadza, to o co Ci chodzi?
Co Ci nie pasuje oprócz tego, że się z Tobą nie we wszystkim zgadzam? Mam swoje zdanie a Ty swoje i rozmawiamy. Mogę nie chcieć tego bufora i w to miejsce grubszą rurę dać to będę miał taniej? Mogę czy nie mogę? Jeszcze na keg setkę i dodatkowe grzałki kasy zostanie.

Jakie logi? Nawet nie wiem co to jest, znaczy się wiem ale do nieczego mi to nie jest potrzebne. Nie mam zamiaru tracić kasę na jakiś sterownik który ani nie przyśpieszy procesu ani nie poprawi jego jakości bo lepiej zrobić już się nie da, a nawet nadal nie mozna będzie sprzetu zostawiać bez opieki.
Po co z prostej jak budowa cepa konstrukcji robić kosmiczne technologie?
Zosatłao zrobione OPWS i dane do badania i co? I po co było badać jak wyszło nie do uwierzenia?
Co mam Ci udowadniać? Że nie jestem wielbłądem?

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez lizard » 19 wrz 2016, o 16:29

siedestyluje napisał(a):Jak ktoś potrafi pomysleć to sam sobie poukłada wszystko w całość.
...ja Ci mówię, że flegma sama się wystarczająco wzmocni i bez bufora.
Ty mówisz, że to nie odstojnik a ja mówię, że tak bo zbierają się w nim syfy.
...Jakie logi? Nawet nie wiem co to jest, znaczy się wiem ale do nieczego mi to nie jest potrzebne...

To mi wystarczy. Dziękuję.
Co mam Ci udowadniać? Że nie jestem wielbłądem?

Kto Ci każe cokolwiek udowadniać? Gdzie ja napisałem, że musisz cośkolwiek udowadniać.? Masz po prostu przedstawić konkrety, a nie wróżenie z fusów.
Po co z prostej jak budowa cepa konstrukcji robić kosmiczne technologie?

Nareszcie konkretne zdanie/pytanie. Ale niestety ja Ci na nie nie odpowiem. Było już tyle razy opisane, że musisz się sam pofatygować i poszukać. A znalezć jest łatwo. Aha fizyczna półka to nie jest kosmiczna technologia. Nie wiem czy Ty wiesz ale z kolumn z fizycznymi półkami to już od bardzo dawna pracują na całym świecie. Od czasów gdy jeszcze o kosmosie czytało się w książkach Julisza Verne'a.
Co Ci nie pasuje oprócz tego, że się z Tobą nie we wszystkim zgadzam?

Masz pełne prawo aby się nie zgadzać. Tylko, że jest mały niuans. Na potwierdzenie Twoich słów wymyślasz niestworzone rzeczy. Być może jesteś geniuszem i masz całkowicie rację. I to my się wszyscy mylimy. I nie możemy zrozumieć Twoich teorii. Ale do jasnej anielki udowodnij to raz na zawsze zgodnie z pewnymi regułami. Bo jeśli w/g Ciebie bufor to odstojnik to powtarzam jeszcze raz - potwierdzasz tym stwierdzeniem tylko swoje ignoranctwo. Ja tłumacząc Ci różnicę między odstojnikiem a buforem nie miałem na celu nakłaniać Ciebie do nawrócenia się na bufor czy udowadniać, że kolumna z buforem da lepszy urobek jak kolumna bez bufora.
Ty zadałeś pytanie, a ja w dobrej wierze - że Ty nie znasz tej różnicy - po prostu Ci to w miarę przystępnie wytłumaczyłem.
A Ty co zrobiłeś? Wyskoczyłeś z tą samą śpiewką. O grubszej rurze, o oszczędnościach, o wielbłądzie, o kasie, o kegu setce, rurze 70-tce. itp. I jak myślisz - tak wygląda merytoryczna dyskusja?
lizard
 
Posty: 364
Dołączył(a): 12 sie 2016, o 12:35

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 20 wrz 2016, o 07:54

Półka fizyczna to już zamierzchłe czasy, teraz rządzą półki teoretyczne. Jak miałbym robić kolumnę na półkach rzeczywistych to tylko w celach kolekcjonerskich, po prostu tak dla zabawy i aby było na co popatrzeć tylko.

Nie jestem żadnym geniuszem, nie ja wymyśliłem rektyfikację i nie ja wymyśliłem Aabtratka.
Jetem po prostu pier..olonym praktykiem i nie cierpię robić czegoś okrężną drogą. Jak mogę łatwiej szybciej i taniej to to robię i nie szukam w dopie mózgu.
Gdyby te całe wasze wynalazki prześcignęły mój sposób choć odrobinę to bym je stosował już dawno.

Może Ty się podejmiesz wyzwania no Boxer stchórzył
Złóż sprzęt, który będzie lepszy/szybszy/łatwiejszy w obsłudze/tańszy niż ten co ja proponuję.
Mam tak - budżet 1800zł, 17L w 8 godz. za jednym podejściem (trochę zaokrągliłem)
a Ty? Ile wydałeś na swoje cacko i jakie masz osiągi?

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 20 wrz 2016, o 08:43

Ja Ci chcialem jeszcze przypomniec ze kolumna Boxa z buforem daje tyle samo ml/min co Twoja wiec moze skoncz juz gadac o zwiekszonej srednicy jeszcze z Ta konfiguracja co polecasz bo prrzegrywasz z 70 to powinno Ci dac cos do myslenia
Ps proponuje Tylko Pawlowi przytakiwac ze ma racje bo I jemu jak I temu drugiemu ciezko bedzie cos wytlymaczyc
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 20 wrz 2016, o 08:53

Kolumna Boxera daje 50ml/min, a moja 90m/min, a zmniejszę do 80ml aby nie było, że pompuję
Boxera bufor kosztował pewnie więcej niż cała moja kolumna.

Pozdr. Paweł
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Asus » 20 wrz 2016, o 09:23

Tak oczywiscie masz racje jak zawsze
Asus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 13:48

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 21 wrz 2016, o 08:52

Pewnie, że mam. Jak bym nie miał racji to byś to wykorzytał.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 3457
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do REKTYFIKACJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron