Bufor, czy warto?

Ogólnie o rektyfikacji, budowa sprzętu, rodzaje wypełnienia itp.

Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 13 sie 2014, o 09:34

Witam. Czytając zachwyty na innych forach postanowiłem opisać jak ja to widzę.

Najbardziej przeraża mnie mnie to, że zwolennicy tego kosmicznego wynalazku piszą, że przy zastosowaniu bufora "kolumna pracuje stabilniej" - czyli co?
Do tej pory jak nie mieli bufora to temperatura skakała w kolumnie? Więc o czym to świadczy? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi...
Przecież u operatora ziemianina i bez bufora kolumna pracuje już tak stabilnie, że od początku do końca (dopóki jest wystarczająca ilość % w kegu) temperatura w kolumnie nie wzrasta.
Przy pracy na pełnej rozdzielczości refluks wraca praktycznie aż do kega, więc w kolumnie jest już tak duża ilość flegmy potrzebnej do prawidłowej rektyfikacji, że nie potrzeba stosować już żadnych pierdół.

"Z buforem na końcu można odbierać szybciej" - pewnie tak, ale w przyrodzie nic nie ginie, za to na początku trzeba dłużej czekać.

Ciekawi mnie to czy sprawdzał ktoś czy bufor napełnia się przedgonami, no bo przecież najpierw idą lekkie frakcje i czy te przedgony potem wydostaną się na górę kolumny.
Pewnie odparują, ale czy przez to znacznie nie przedłuża się czas ich odbierania???

Nie rozumiem nad czym tu się zachwycać, nowi naczytają się bzdur i też chcą to mieć nie zdając sobie sprawy, że przez bufor tracą bardzo dużo cennych półek teoretycznych, które to bezdyskusyjnie pozytywnie wpływają na jakoś wyrobu.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 10:36

Dobrze, że mamy wolność słowa.
Przecież bufor jest dodatkowo montowany, a kolumna może zostać taka sama, skąd zatem utrata półek? Jak taki pogromca mitów z Ciebie, to zarejestruj destylację z i bez bufora tego samego materiału. Udowodnij wszystkim, jak bardzo się mylą.
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 13 sie 2014, o 11:09

Gdzie widzisz niezgodność? Bufor przecież można a nawet należy wywalić i dać w to miejsce więcej kolumny.Tym sposobem zyskujesz półki, czy nie?
A jak do tego jeszcze ktoś wydziwia z OVM to traci jeszcze więcej półek.
Więc po co wyrzucać w błoto kasę na zbędne bajery i się tym ekscytować skoro i tak lepszego destylatu na tym nie zrobisz.

Zarejestrować za bardzo się nie da, ale zapraszam do mnie w odwiedziny entuzjastów bufora i możemy skonfrontować czyj destylacik jest lepszy.

Pozdrawiam. Paweł.

ps. Za wolność słowa :łyk:
.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 14:12

No jak to się nie da?
Destylacja to nie polityka. "Moja racja jest najmojsza" tu nie działa. Napisałeś pewną tezę, to ją obroń przy pomocy eksperymentu i zarejestruj rezultaty. Kamery są tanie...
Będziesz lepszy od "guru" o możliwość weryfikacji.
Jak to mówią "Kto chce - znajdzie sposób, kto nie - zawsze znajdzie powód".
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 14:15

Na 5m kolumnie to dopiero byłby kosmos... Może jakaś taka optymalna wysokość jest Ci znana?
Destylacja to nie polityka. "Moja racja jest najmojsza" tu nie działa. Napisałeś pewną tezę, to ją obroń przy pomocy eksperymentu i zarejestruj rezultaty. Kamery są tanie...
Będziesz lepszy od "guru" o możliwość weryfikacji.
No jak to się nie da zarejestrować?
Jak to mówią "Kto chce - znajdzie sposób, kto nie - zawsze znajdzie powód".
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 13 sie 2014, o 14:37

Tak, znana. Uważam, że 150cm. wypełnienia to optymalna wysokość (już z lekkim zapasem)

Czemu ja mam bronić? Zawsze było tak, że to pomysłodawca wynalazku powinien bronić to co stworzył.
Napisałem co mi się nie podoba w buforze, przedstawiałem swoje uwagi i tyle.
Ty napisz swoje argumenty a każdy z czytających sam niech oceni gdzie jest racja.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 17:37

Rozwiązanie zostało przetestowane z pozytywnym skutkiem. Nie jest to ani wiedza tajemna ani wzór prawnie zastrzeżony. Każdy może zrobić i sprawdzić działanie bufora a zwłaszcza ktoś wyposażony w stosowny park maszyn.
Argumenty "za" zostały przedstawione przez osoby uznane za autorytety w dziedzinie. Nie ma sensu więc ich tu powielać.
Uważasz, że wszystkich oszukali?
Przedstaw stosowne eksperymenta i jesteś dla mnie "No. 1" w destylacji...
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 13 sie 2014, o 18:17

Wcale nie chcę być dla Ciebie ani dla innych number one.
Eksperymenty robię tylko wtedy jak widzę w tym jakiś sens, zrobiłem już jeden z OVM i do dziś mam "kaca" że dałem się w to wrobić, najpierw trzeba ruszyć mózgownicą a dopiero potem powielać czyjeś pomysły.
Jak zostanie coś wymyślone co daje wymierne korzyści np. "absolut" po razie to na pewno będę starał się rozwinąć pomysł, póki co oprócz mierzenia temperatury na ok. 11-stej półce teoretycznej nic sensownego nie wymyślono.

Pozdrawiam. Paweł.

Ps. A propos Autorytetów to nie uważam, że oszukali, chcieli dobrze.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 20:30

Trochę nie rozumiem Twojej argumentacji.
Chcieli dobrze, ale co...? Nie udało im się? Czy udało? Więc ten bufor skraca czas procesu czy nie? Stabilizuje proces (nie chodzi o temperaturę) czy nie?
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 13 sie 2014, o 21:42

Na czas procesu ma wpływ średnica kolumny, oraz umiejętności operatora, moim zdaniem żaden bufor tego nie przyspieszy bo co być może zyska się na koniec to straci na początku.
Kolumna przy pracy na pełnej rozdzielczości ma wystarczającą ilość etanolu aby półki miały się na czym układać i nie potrzeba jej już dodatkowych wspomagaczy.

Pozdrawiam. Paweł.

ps. Co to znaczy po Twojemu stabilizuje? (skoro nie chodzi o temperaturę)
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 13 sie 2014, o 22:58

Czyli nie udało się nic polepszyć przy pomocy bufora, a banda tępaków dała się nabrać na nowy gadżet.

Mówię Ci, masz niepowtarzalną szansę obalić ten mit.

Bardziej stabilna praca czyli bardziej równy odbiór, zwłaszcza pod koniec, co pozwala oszczędzić czas i prąd. Zanim powtórzysz po raz trzeci, że kosztem początku, to podpowiem, że stabilizacja i napełnienie bufora idą równolegle. Pytałeś na początku o przedgony. Zastanów się, jak działa kolumna i w jakiej temperaturze wrą przedgony. Pomyśl, po jakie licho miałyby pętać się w mieszaninie o temperaturze wrzenia wyższej, niż mają frakcje przedgonów. Równie dobrze mogą w takim razie zostać w kotle. Tak na marginesie przecież są w niewielkich ilościach; uwalniają się w ciagu trwania całego procesu, ale nie ma to związku z istnieniem bądź nie bufora w aparaturze.
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 14 sie 2014, o 08:35

Jak ktoś stabilizuje ponad godz, zalewa kolumnę kilka razy a może jeszcze szuka progów zalania to i owszem z buforem na początku nie straci.
Ale jak ktoś nie słucha tych bzdur tylko już po dwudziestu min. zaczyna odbierać przedgony to myślę, że bufor spowolni robotę bo jednak to przypomina trochę odstojnik i część przedgonów tam wpadnie, które potem będą się na początku dłużej plątać w kolumnie.

Co do przedgonów w czasie odbierania serca - to może tak jest ale u tych, którzy ich dobrze nie odbierają na początku, nie wiem.... pewnie szkoda wylać i potem są takie skutki.
Zrób sobie doświadczenie: odbierz dokładnie przedgony (na 50-tkę keg) 0,5L albo i więcej jak trzeba, potem jeszcze na przepłukania ok.200gr, zacznij odbierać serce, po jakimś czasie wyłącz aparaturę, poczekaj ok np. pół godz, odpal sprzęt ponownie i sprawdź czy będą te Twoje przedgony.

Bufor zabiera tylko wysokość kolumnie w jego miejsce byłoby ok. 15-20 półek teoretycznych, które to realnie mają wpływ na jakość produktu i na bezpieczeństwo pracy kolumny bo jak jest półek więcej to nie trzeba pilnować aż tak rygorystycznie temperatury w kolumnie.
Nie będę popierał czegoś co nie polepsza jakości produktu a ewentualnych korzyści z bufora tyle co kot napłakał.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 14 sie 2014, o 16:52

Z reguły nastaw destyluje się dwukrotnie. Jeśli tak dokładnie odbierasz przedgon jak tu przedstawiasz, to skąd pojawia się ponownie podczas drugiego gotowania? Inwazja z kosmosu? Chyba, że Ty już go wtedy nie stwierdzasz... To przepraszam.
Bufor jest w istocie powiększoną półką fizyczną. Nie rozumiem zatem, jakie dostrzegasz podobieństwo do odstojnika. Wiem! Chodzi o wygląd. No tak, jest podobny do odstojnika, ale nie działa jak odstojnik.
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 14 sie 2014, o 18:07

Niektóre przedgony aby się ulotnić potrzebują większego stężenia %, dlatego trzeba robić na dwa razy. Autorytety Cię nie uczyli? :)
I tu jest bariera nie do pokonania na obecną chwilę, nad tym trzeba właśnie pracować a nie płodzić zbędne bajery, jak ktoś wymyśli maszynkę, która daje absolut po razu - będzie wielki.

Piłeś kiedyś wyrób z półek fizycznych? Podejrzewam, że nie, ale powiem Ci w tajemnicy że jeb.e jak cholera.
Kolumna na półkach rzeczywistych do pięt naszym nie dorasta.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 14 sie 2014, o 22:33

No widzisz, zaczynasz rozumieć, po co ta półka na samym dole kolumny.
A'propos dobrego destylatu po jednokrotnym przegonieniu. Widziałeś sprzęt Cezarego? Produkt mieści się w normach spirytusu klasy lux i "robi się sam". Więc jednak można.
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 15 sie 2014, o 09:15

Po pierwsze tego nie można nazwać półką bo w półce nie zalega tak długo ten sam destylat.
Po drugie jak wywalisz bufor to w to miejsce półek masz ok 20-ścia a nie jedną.

Jak ustawisz w moim sprzęcie bezpieczne tempo odbioru to też samo się robi, ale akurat to najmniej ważne bo prawdziwy hobbysta czerpie przyjemność z obsługi sprzętu.
Nie będę skupiał się na szczegółach, nie moja to broszka, każdy niech sobie robi tak jak uważa, powiem Ci tylko tyle, że z filtrem węglowym to wszystko można... Zdecydowanie wolę jednak pokonać smrody definitywnie niż je tylko neutralizować, dla mnie filtr węglowy to profanacja.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez kto » 17 sie 2014, o 14:31

Zauważ, że tu też nie zalega. Po napełnieniu bufora występuje ciągła wymiana zawartości.
To jedno. Drugie - w kolumnie wewnętrznej bufora też jest kilka półek. Razem - trochę więcej niż ta jedna, którą stanowi bufor.
Twoje "bezpieczne tempo" jest pracą w nadrefluksie, czyli okupione większym zużyciem czasu i prądu.
Aparat Cezarego jest dla trochę innej grupy docelowej, niż Twój, przyznasz to chyba.
Zresztą tak jak pisałem wcześniej, masz wielką szansę wskazać rzeszy ciemnych, zapatrzonych w jeden kierunek "hobbystów" prawdziwe światło wiedzy.
kto
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 17 sie 2014, o 18:04

kto napisał(a):Zauważ, że tu też nie zalega. Po napełnieniu bufora występuje ciągła wymiana zawartości.

Tak, owsem przedgony, które tam na początku wlecą, potem wylatują, ładna mi wymiana.
kto napisał(a): Drugie - w kolumnie wewnętrznej bufora też jest kilka półek. Razem - trochę więcej niż ta jedna, którą stanowi bufor.

Wolę po prostu wsypać wypełnienie w rurę, po co sobie komplikować, tym sposobem mam więcej półek i taniej.
kto napisał(a):Twoje "bezpieczne tempo" jest pracą w nadrefluksie, czyli okupione większym zużyciem czasu i prądu.

Tia...a jak w automacie zawór zamknie odbiór i kolumna w tym czasie na darmo pracuje to już strata czasu Ci nie przeszkadza?
Wolniejszy odbiór = lepsza jakość, ale podejrzewam, że nawet z tym będziesz chciał polemizować.
kto napisał(a):Aparat Cezarego jest dla trochę innej grupy docelowej, niż Twój, przyznasz to chyba.

Dla mniej wymagających?
kto napisał(a):Zresztą tak jak pisałem wcześniej, masz wielką szansę wskazać rzeszy ciemnych, zapatrzonych w jeden kierunek "hobbystów" prawdziwe światło wiedzy.

Właśnie staram się wykazać najlepiej jak umiem aby nie iść tą drogą, piszę grzecznie i nikomu nie ubliżam, może dzięki temu chociaż kilka osób wyciągnie własne wnioski.

Skoro dzięki buforowi nie idzie nic lepszego to po się w to pchać?
Na jakość ma wpływ ilość półek teoretycznych w kolumnie i prawidłowa jej obsługa tzn. aby kolumna pracowała na pełnej rozdzielczości i dobrze oddzielić przedgony/ pogony. To w zupełności wystarczy aby cieszyć się bezwonnym i łagodnym destylacikiem, który jest już najlepszy jaki tylko można uzyskać.
Marzy mi się tylko aby to dało się zrobić na raz, aby nie trzeba było podnosić mocy nastawu do odbierania "upartych" przedgonów ale póki co wolę tak niż stosować węgiel.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez arkadioosz » 20 sie 2014, o 11:20

Skoro (uparte ) przegony potrzebują wiekszego stężenia to może podnieść stężenie pierwszej nastawy dolewając doń spirytusu ?
arkadioosz
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 20 sie 2014, o 11:39

Po dolaniu destylatu bezpośrednio do nastawu wychodzi jakby trochę lepsze ale jednak to nie to samo co robione na dwa razy, nadal troszeczkę czuć swojskość.
Widocznie jedne przedgony aby się ulotnić potrzebują większego stężenia % a inne mniejszego...no i dopa blada :(

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez arkadioosz » 20 sie 2014, o 11:55

A jako zielony mam jeszcze pytanie.
Dlaczego destylując drugi raz trzeba do destylatu dolać wody aby uzyskać te 35% ? Nie można destylować mocnego ?
arkadioosz
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 20 sie 2014, o 12:14

Nie musi być koniecznie te 35% może być w okolicach tego, niektórzy rozrabiają nawet do 50% i mówią, że też dobrze.
Ważne aby podnieść moc wsadu, dajemy tak ok. 1-3 (1 litr dest. - 3 litry woda) skoro na tym wychodzi "absolucik" to chyba można się tego trzymać.

Pozdrawiam. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 5733
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez arkadioosz » 20 sie 2014, o 13:57

Nie kumam. Dolewając wody do destylatu, ktorego mam zamiar ponownie przedestylować, to raczej obnizę jego moc a nie podniose.
arkadioosz
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez Gość » 20 sie 2014, o 14:56

Surówka ma dużą moc, jest z czego zbić.
Gość
 

Re: Bufor, czy warto?

Nieprzeczytany postprzez arkadioosz » 20 sie 2014, o 15:59

Tak. Wiem. Tylko pytałem jaki cel ma to zbijanie ?
Gdybym nie douczał się na forach pewnie wlałbym do kega surówke bez jej rozcieczania.
arkadioosz
 

Następna strona

Powrót do REKTYFIKACJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: krzysztof sss i 1 gość