Zagubieni jak ja

Jak masz dylemat w jakim dziale poruszyć problem lub zadać pytanie to pisz tu.

Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 28 maja 2016, o 11:00

W dyskusji na temat czasu przerobu, osoby używające bufor podnosiły, że nie służy on do szybszego odbioru.
Ostatnio pojawiły się wpisy osób używających bufor, podkreślające większą szybkość przy jego stosowaniu.
Użytkownicy bufora pisali, że tylko dzięki niemu uda się odzyskać cały % ze zbiornika, a testy opisane na forum wykazały, że również metodą na wzrost temperatury uzyskuje się ten sam efekt.
Sprężynki mają super półkę, ale nie ograniczą ilości przedgonów. To również pisały osoby, które ich używają.
Mało to wszystko spójne. Ja się już w tym wszystkim gubię :)
Jedyne światełko jakie widzę ja, to obniżony odbiór.
A za kasę oszczędzoną na sprężynkach i buforze zrobię sobie zbiornik z płaszczem :)
kegwkeg.jpg

Może do jesieni na owoce zdążę, bo coś się mój dostawca "armatury" ociąga z wysyłką :płacze:
Jeśli ktoś potrzebuje, oddam rączki odcięte w całości (uderzone) i górę z wlewem.
Przyjmę w zamian drożdżaki lub chociaż uścisk dłoni :)

Pozdrawiam,
Piotr.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez King Crimson » 28 maja 2016, o 11:40

Jeśli będziesz "brał " wiedzę z tego forum to dalej pozostaniesz zagubiony. Co widać nie tylko po Twoim oświadczeniu ale sposobie wyciągania wniosków. Oszczędności, które chcesz poczynić przy konstrukcji sprzętu są pozorne. i robią wrażenie tylko na początku. Z czasem te początkowe "oszczędności" odbiją się i to podwójnie.
Przekartkuj sobie poniższy temat oraz poboczne wystepujące tam linki na spokojnie, a już więcej nie będziesz miał wątpliwości.
http://alkohole-domowe.com/forum/stabil ... uj%C4%85cy
Poszperaj też sobie na Białym forum. Tam masz całą aktualną wiedzę na temat. Wiedzę popartą doświadczeniami eksperymentami i wykazami logów i danych. Cóz więcej wymagać? Wszystko jest jak na tacy.
King Crimson
 

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 30 maja 2016, o 19:27

Czy to znaczy, że nie zgadzasz się z wnioskami kolegów "od extrasów", które zostały przeze mnie przytoczone?
Dziękuję za link.

Pozdrawiam,
Piotr.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2016, o 20:09

King Crimson napisał(a):Jeśli będziesz "brał " wiedzę z tego forum to dalej pozostaniesz zagubiony.


buhahahaha :smile: sam jesteś zagubiony, pewnie ma wywalić tyle kasy co Ty, cackać się z procesem dwa razy dłużej i uzyskiwać o dwa litry mniej z kega :świrek:
Jak będziesz dalej taki zacofany to nigdy nas nie dościgniesz ani w jakości, ani w osiągach.
Sukces to nie kasa i zbędne pierdoły, wystarczy tylko poznać rektyfikację.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez boxer1981228 » 30 maja 2016, o 20:35

siedestyluje napisał(a):Jak będziesz dalej taki zacofany to nigdy nas nie dościgniesz ani w jakości, ani w osiągach.


Ciebie nie trzeba dościgać a trzeba uchronić innych żeby nie poszli w twoje ślady. Bo tyle co ty nakłamałeś to masakra. Zresztą ostatnie testy bruchacza dokładnie pokazały że nie masz pojęcia o sprzęcie i rektyfikacji. Twierdziłeś że zmywaki mają podobny HETP jak SP bo zalewa je na podobnej mocy. Starałem się to wytłumaczyć już dawno ale do ciebie nic nie dociera. Więc dalej sobie tkwij w.swoich przekonaniach ;)

Box
boxer1981228
 
Posty: 824
Dołączył(a): 3 wrz 2015, o 18:24

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez siedestyluje » 30 maja 2016, o 20:44

Na Twoim miejscu jeszcze nie witałbym się z gąską.

Pozdr. Paweł.
siedestyluje
 
Posty: 10145
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 11:46

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 1 lut 2019, o 18:25

Witaj tabiko chodzi mi o keg z płaszczem. Jakieś porady odnośnie kolejności prac. Lub czego unikać a co zrobić.
Czy wykonanie odpływu pulpy z boku jest łatwiejsze czy może od dołu. Mam 4 kegi i zamierzam z nich coś zrobić bez dodatkowego walcowania.
Jeśli coś poradzisz to fajnie ułatwie sobie prace.
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 2 lut 2019, o 16:44

Arcii,

Trochę zabawy jest. Zrobiłem sztywny szablon o średnicy 1cm mniejszej od średnicy przetłoczeń na wewnętrznym kegu do odrysowania, żeby po odcięciu dekla w płaszczu, wywinąć krawędź na zewnątrz. Młotkiem ciężko idzie, lepiej naciąć płaskownik i po trochu nim wywijać. Odcięty dekiel można użyć na pokrywę wewnętrznego kega, ale robiłem po taniości i nie chciało mi się kombinować z dociskami i uszczelnieniem. Wspawałem flanszę w moim standardowym rozmiarze. Warto ją wyciąć z grubszej blachy, 4mm to moim zdaniem minimum. Pozczepiać ją naprzemiennie bardzo gęsto ze zbiornikiem i spawać również naprzemiennie krótkimi, centymetrowymi odcinkami, żeby się nie powichrowało. Odcięcie dolnego kołnierza idzie migiem szlifując miejsce spawu na płasko. Z pewnych względów zdecydowałem się na gaz, więc odpływ poszedł na bok. Utrudnia to wspawanie dłuższego nypla pod spust w wewnętrznym zbiorniku. Po wykonaniu otworów pod nypel wyciąłem w płaszczu łatę, żeby mieć dostęp do zbiornika. Później spawanie łaty na płaszczu i nypla do łaty. 2 cale zawór, pestki od śliwek i młóto dają radę, ale przy większym budżecie, można by się pokusić o coś większego. No i to przechylanie przy opróżnianiu. Dolny, pionowy odpływ wydaje się być dużo łatwiejszy w realizacji, ale bałem się przypalenia. Wstawiłem też mufę 5/4 pod grzałkę. Miejsca jest na styk, więc ją lekko przechyliłem ku dołowi, żeby grzałka podążała za kształtem dna zbiornika. Sczepianie mufy przy wkręconej grzałce. Ewentualnie można dno zbiornika wewnętrznego potraktować masą, żeby zrobić trochę więcej miejsca na grzałkę. Zawór ciśnieniowy w płaszczu 1.5 bar, jak najwyżej. Niżej, około 7-8cm od góry płaszcza zawór przelewowy do napełniania. Tworzy się wtedy poduszka powietrzna. Zawór spustowy płaszcza w dole. Kolejność to spawanie nypla spustu ze zbiornikiem wewnętrznym, flansza pod kolumnę i kontrola szczelności. Dalej łata i nypel do łaty, sklepanie wywiniętej krawędzi płaszcza na przetłoczeniu zbiornika i spawanie ze sobą. Armatura i po uzbrojeniu kontrola szczelności. Tu trochę pojechałem i po napełnieniu płaszcza i wzroście ciśnienia, przy 6 barach miałem tąpnięcie. Po oglądzie okazało się, że dno wewnętrznego zbiornika lekko się zdeformowało. Ale wszystko szczelne. Całość na sucho waży 20kg. Odpędy nastawów owocowych na grzałce nie wykazały przypalenia, pomimo braku ekranu nad grzałką. Na gazie rozgrzewanie trwa niespełna 2 godziny. Trochę długo, ale kłania się brak ocieplenia. Zalany wodą bez dodatków, po nastawach zbożowych delikatne przywarcie, łatwe do przetarcia zmywakiem kuchennym. Dosyć szybka reakcja na zmianę ogrzewania, pomimo sporej ilości wody w dnie. Pojemności nie mierzyłem. Płaszcz kończy się poniżej poziomu wsadu. Nie wiem czemu, ale "czuję", że nie warto płaszczem zabudowywać zbiornika do samej góry. Nie mam wydłużonego odejścia na zabezpieczenie ze zbiornika wewnętrznego, a to jest proszenie się o kłopoty przy odpędzie na wypełnionej rurze. W planach na wiosnę. Trawiłem żelem, tylko wewnątrz. Gdzieś na forum był wpis kolegi, który grzeje gazem i zabudował taboret wraz ze zbiornikem, robiąc odejście spalin do komina. Super rozwiązanie, zwiększające dodatkowo bezpieczeństwo i sprawność grzania ale ja się już przyzwyczaiłem.
Uff...
https://imageshack.com/a/img924/318/7UQLqH.jpg
https://imageshack.com/a/img923/9135/zdrpmy.jpg
https://imageshack.com/a/img924/9336/cvpYHh.jpg

Pozdrawiam,
Piotr.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 2 lut 2019, o 18:40

Dzięki
Mając 4 kegi 2 euro i 2 din w tym jeden stary od kolumny z szerokim wlewem. Mam zamiar zabudować zbiornik 75 80 l tak by w nim zatrzeć 25kg na raz. Teraz męcze się z kegiem i gazem. Spust dam pod keg pod spodem kolano hamburskie
I dalej rura i zawór. Nie mam zamiaru zabudowywać całości tak myślę że lepiej jak płaszcz kończy się poniżej wsadu. Całość będzie na regulowanych nogach. Nad grzałką dam deflektor z połowy rury 60mm i nie wiem czy nie włacze w obieg płaszcza pompy by miec równą temperaturę. Chcę uniknąć ciśnienia w plaszczu dlatego sklaniam sie ku olejowi i termostatowi by nie rozgrzewać go mocno. Zobaczę co z tego wyjdzie zostalo mi trochę blachy 2mm by zrobić obręcz łączącą kegi na łatkę też będzie. Teraz muszę to poskladać w głowie i zobaczymy co wyjdzie
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 3 lut 2019, o 10:06

Chcesz fermentować w tym samym zbiorniku? Dla 25kg pojemność będzie trochę mała. Zacieranie 1/3.5-1/4, niby można gęściej, ale i tak potrzeba miejsca bo rośnie w garze. Jeśli nie myślisz o owocach, to może po prostu kocioł zacierny i fermentacja bez młóta?
Obręcz łącząca będzie lepiej wyglądała i mniej się narobisz. Co do ciśnienia w płaszczu, zawór bezpieczeństwa u mnie jeszcze nie miał roboty.

Pozdrawiam,
Piotr.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 3 lut 2019, o 10:29

Naczytałem sie na czarnym że gotując wodę w plaszczu stoją przy kotle upuszczają ciśnienie. Montują dodatkowo zawory zwrotne itd. Jak zacieram lub robie owoce to gotuje ze wszystkim najlepsze jest wtedy smaku. Czasem sie przypali na gazie i jest kicha. No fakt nie pomyślałem że zacier rośnie w kotle będę walczył o jak największą objetość roboczą.
Co stoi na przeszkodzie by gotować owoce lub zacier w jednym zbiorniku?
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 3 lut 2019, o 11:04

Nic, ja też tak robię. Ale jeśli płaszcz miałbyś wykorzystywać tylko do zboża, to wówczas zamiast płaszcza łatwiej byłoby zrobić kocioł zacierny. Ale jak tu nie gotować owoców, gdy trafia się taki rok jak 2018 :)
Też to czytałem, już po tym, jak wykonałem swój. Poza napełnieniem płaszcza, nie dochodzą u mnie żadne dodatkowe czynności. Zdarza mi się opróżniać zbiornik zaraz po zakończeniu procesu, na gorąco. Wtedy dla spokojności spuszczam ciśnienie. Szybkie płukanie i ponowne napełnienie wsadem oszczędza czas ponownego rozgrzania i mogę machnąć dwa odpędy jednego dnia. Otwarty płaszcz na pewno będzie bezpieczniejszy. A co z bełkotką?
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 5 cze 2019, o 07:16

Część tabiko.
Jestem na ukończeniu mojej konstrukcji
1.Pojemność wodna 80l
2.Wysokość z nóżkami 120cm bez 100cm nóżki regulowane
3.Zrobiłem w płaszczu na górze odejście 3/4 na zawór zwrotny zawór bezpieczeństwa i dopuszczanie wody.
Trochę niżej odejście 1/2 na przelew port termometru i podłączenie ewentualne obiegu pompy.
Pośrodku płaszcza wspawałem mufę 1/4 na wskaźnik ciśnienia.
Od samego dołu spust
4. We właściwym zbiorniku od góry wspawałem port termometru sięgający prawe dna brakuje jakieś 10 cm do dna
Wszystkie porty wkręcane.
5. Spust z głównego zbiornika 2 cale zawór 2.5" by nie było dławienia przez dno i dno płaszcza kolano hamburskie.
6. Nad grzałką w płaszczu wspawałem blachę w kształcie litery L. Izoluje ona dno zbiornika i rurę spustową przed bezpośrednim działaniem grzałki. Zbiornik główny umieszczony jest ok 5 cm nad grzałką może nie będzie przywierać.
Teraz zostało mi tylko wytrawić przestrzeń między zbiornikami i ociepenie.
Wzorowałem się na zbiorniku z płaszczem 75 l pokazanym na czarnym przez producenta KS2507.
Koszty to:
4 kegi 800
armatura spawana gwintowana 400
Argon 150
Trawienie 100
Czyli zmieściłem się w 1500 zł biorąc pod uwagę ceny w sklepie jestem bardziej niż zadowolony :jupi:
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 5 cze 2019, o 19:22

I żyto stało się prostsze :brawa: Nie piszesz o wyjściu na zawór bezpieczeństwa w zbiorniku, czy ja przeoczyłem? Próbę ciśnieniową robiłeś?
Kwota znośna, fakt, ale nie łudź się, to nie koniec wydatków. Jeszcze tylko jakieś zbiorniki do fermentacji, beczki dębowe, stojaki, regały, loszek... :smile: No i z dziadkiem sadownikiem gdzieś w okolicy musisz się zaprzyjaźnić.
Ja trawienie wnętrza płaszcza odpuściłem.

Pozdrawiam,
Piotr.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 6 cze 2019, o 08:04

O kurde znów wydatki :shock:
Swoją drogą maży mi się takie laboratorium ja mają na filmie Odpęd gęstego a następnie mały garnek na prąd i kolumienka z płaszczem do którego woda dopuszczana jest za pomocą pompki tak by na szczycie temp była stała. I te zbiorniki na stojakach zajebiste nie trzeba gęstego wiadrem wybierać
Co do beczek nie mam pomieszczenia o stałej temp i wilgotności chyba że wykopie ziemiankę ;)
https://m.youtube.com/watch?v=eqT5I6uM0 ... e=youtu.be

Zawór mam 2.5bara na odejściu 3/4 próby ciśnieniowej nie robiłem chcę wytrawić płaszcz ale się odwlecze bo jadę pochlać na Mazury.
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez tabikgo » 6 cze 2019, o 20:45

Stożkowe zbiorniki fermentacyjne to raczej do filtrowanego? Z młótem wydaje mi się nie zejdzie. Ten odpęd do plastiku, plastikowa menzurka, jakoś mnie rzuca.

Pozdrawiam,
Piotr.
tabikgo
 
Posty: 639
Dołączył(a): 17 wrz 2015, o 18:35

Re: Zagubieni jak ja

Nieprzeczytany postprzez arcii111 » 6 cze 2019, o 21:27

Może tak ale to kosmetyka same laboratorium super jak dla mnie.
Avatar użytkownika
arcii111
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 5 maja 2016, o 06:35


Powrót do Poczekalnia pytań / Inne sprawy.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość