Wędzenie? Drobnostka...

Jak ktoś ma coś smacznego na zakąskę to proszę się nie krępować,:)

Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 28 lut 2015, o 16:08

Cześć!!
W jednym z tematów ( viewtopic.php?f=17&t=367 ) spotkalem się z wielkim zdziwieniem odnośnie wędzenia w szafie (stalowej), osobiście nie wiem co w tym takiego dziwnego, bo przecież wędzić można nawet w kartonie :kciuki:
Postanowiłem więc przedstawić swój sposób wędzenia, swoją wędzarnie i wyroby jakie otrzymuję.
No to od początku :pijak:

Osobiście preferuje wędzenie na zimno, ale rodzinka woli bardziej soczyste i kruche wędliny
(wędzone na ciepło następnie parzone i ponownie obwędzane w gęstym dymie).
Najczęściej wędze karkówke, boczek i szynkę, mieso pekluje na mokro przez tydzień solanką 10%,
nasztrzykując je dwukrotnie i slidnie masując, nie dodaję żadnych przypraw, ziół, dodatków smakowych.
Do wędzenia zawsze używam tylko drewna bukowego.

A oto moja wędzarnia od początku jej powstawania (zupełnie na początku była to zwykła 200l beczka po oleju, ale postanowiłem zrobić coś ambitniejszego):
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 28 lut 2015, o 16:11

wędzarnia1.jpg

Następnie przedstawiam kilka zdjęć moich wyrobów.
PS. Paweł weź kuźwa zrób tak by było można dodawać do posta więcej niż 3 zdjęcia. :piwo:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez man111 » 28 lut 2015, o 21:50

nie dodaję żadnych przypraw, ziół, dodatków smakowych.

Tak naprawdę, to chyba nigdy takiego czystego bez przypraw nie jadłem. Dla mnie dodatek ziela angielskiego, jałowca, liścia laurowego obowiązkowe.
Do wędzenia zawsze używam tylko drewna bukowego
.
A ja eksperymentuje z różnymi: olcha,dąb, wiśnia,jabłoń. Mam grab,ale jeszcze nie próbowałem.
Czemu wędzisz po parzeniu?
U mnie wisi jeszcze kiełbasa na kiju w piwnicy z wędzenia na święta.Ponad dwa miesiące, Zrobił się suchy kabanos, bez jakiejkolwiek pleśni. Była wędzona 4,5 godziny w temperaturze 50-60 stopni i niecałą godzinę w 90.
man111
 
Posty: 156
Dołączył(a): 9 sty 2014, o 11:14

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 28 lut 2015, o 22:35

Po parzeniu obwędzam by "odnowić" aromat utracony przy gotowaniu.
Co do drewna to oczywiście, można używać różnych mieszanek, ja przyzwyczaiłem się do bukowego i tylko tego używam, choć przy szynkach szwardzwaldzkich czy tzw, shinkenspeckach dodaję też drewno świerkowe...
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez man111 » 28 lut 2015, o 22:43

Przy kiełbasach w moich stronach mówi się ze prawdziwa kiełbasa to jak po przekrojeniu jest różyczka, czyli iny kolor przy skórce, a rózowy w środku, Nie umie tego za kazdym razem zrobić. Znasz to?
man111
 
Posty: 156
Dołączył(a): 9 sty 2014, o 11:14

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 28 lut 2015, o 23:14

Z tego co myślę, to chodzi Ci o brązowy kolor pod "skórką" a różowy reszty mięsa?
Jeśli tak to kwestia temperatury podczas wędzenia, czyli na początku jedziesz z 40-50*C przez 2 - 2,5 godzinki, potem dajesz 90*C na 1 -1.5 godziny i parzysz, ja dodatkowo po parzeniu jeszcze obwędzam by tak jak pisałem wcześniej "odnowić" aromat dymu utracony po gotowaniu.
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez man111 » 28 lut 2015, o 23:31

Ja już przestałem parzyć kiełbasę po traktowaniu jej temperatura 90 stopni. Kiedyś parzyłem, ale po zrobieniu nowej wędzarni, gdzie mogę spokojnie utrzymywać odpowiednia temperaturę i gęstość dymu taka kiełbasa mi lepiej smakuje i dłużej ja mogę przechowywać. Przy parzeniu szynek, staram się mieć boczek w tym samym garze. Dla mnie smak jest bogatszy. Woda ta, a parzę w czystej wodzie jest podstawą do robienia barszczu, fasolki po bretońsku jak i bigosu. Część mrożę w butelkach po mineralnej i zawsze po jakiejś imprezie jest na super regeneracyjny żur z jajem :hahaha:
man111
 
Posty: 156
Dołączył(a): 9 sty 2014, o 11:14

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 28 lut 2015, o 23:38

Ja kiełbasy parzę, potem wiszą na kiju w "spiżarce" i schną, oczywiście ubywają systematycznie :smile: w miesiącu wędzę dwa razy po około 8-10kilo kiełbasy.
Co do wody, to oczywiście robię tak samo jak Ty z tym, że najlepsza na tym i tak jest grochówka, ale o mrożeniu wodu nawet nie myślałem, dzięki za pomysł :piwo:
Ps. pokaż zdjęcia wędzarni :spoko:
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez man111 » 28 lut 2015, o 23:58

Będzie trudno, bo jest złożona, ale przy następnym wędzeniu zrobię fotki. Tak naprawdę to mam dwie. Jedna elektryczna druga tradycyjna, a będę chciał zbudować stałą z paleniskiem bezpośrednim Ja już staram się mieć mięso z zaprzyjaźnionych małych gospodarstw, gdzie mi zabiją i rozbiorą. Nie ma porównania do kupowanych ćwiartek z hurtowni. Jeśli nie robiłeś wędzonki w słoiku to polecam
http://wyrobydomowe.blog.pl/2013/12/25/ ... y-faworyt/
i pasztet ala pasztetówka pieczona z głowizny. Nawet mój nie absolut przy tym da się wypić :smile: :taniec:
man111
 
Posty: 156
Dołączył(a): 9 sty 2014, o 11:14

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 1 mar 2015, o 00:13

Spoko, słoikowe różne "mazidła" robilem i robię w zasadzie na bierząco, wędzonki w słoiku też, ale jakoś cholerka suche mi to wychodzi nie wiem czemu, może za mało tłuste mięsa biorę?
Co do pasztetu to robię ten z przepisu franty z białego forum, z tym, że nigdy nie użyłem ryby, zawsze tylko wędzony boczek.
A wędzarnie no moją widaiałeś, pisałem też o wędzeniu w kartonie, i da się, zrobiłem już kilka dymogeneratorów do tego potrzebnych i działa to wszystko, ale jednak wolę "naturalne" wędzenie :spoko:
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez man111 » 1 mar 2015, o 00:27

pisałem też o wędzeniu w kartonie, i da się, zrobiłem już kilka dymogeneratorów do tego potrzebnych i działa to wszystko

I to jest to, czego właśnie brakuje na tym forum, wymiany doświadczeń i pomysłów, by małymi kosztami dojrzeć do rzeczy, o których myślało się, ze są trudne i kosztowne. Jeden ma do wydania 10 zł, a inny 1000, ale nie znaczy się, ze obydwaj nie mogą mieć podobnych wyników.
Chyba nas zlinczują, bo ich ślina zadławi, na myśl o wedzonkach :wódkalepsza:
man111
 
Posty: 156
Dołączył(a): 9 sty 2014, o 11:14

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez taki.andrzej » 1 mar 2015, o 00:49

I to jest to, czego właśnie brakuje na tym forum, wymiany doświadczeń i pomysłów, by małymi kosztami dojrzeć do rzeczy, o których myślało się, ze są trudne i kosztowne. Jeden ma do wydania 10 zł, a inny 1000, ale nie znaczy się, ze obydwaj nie mogą mieć podobnych wyników.

Dokładnie, ja tu mam dwa moje filmiki z prostymi dymogeneratorami :)
Wędzenie w kartonie:
https://www.youtube.com/watch?v=f-_CHGm1wFY
I opis najprostrzego dymogeneratora:
https://www.youtube.com/watch?v=IebsyKki584
Nowe odkrycie z gatunku elektrofolk klik - warto posłuchać.
Jak ktoś w ogóle gra i lubi "inne" gry niż hamerykański chłam to polecam - http://stalkerteam.pl/index.php?
Avatar użytkownika
taki.andrzej
 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:40
Lokalizacja: Z nad naszego pięknego morza.

Re: Wędzenie? Drobnostka...

Nieprzeczytany postprzez Kalfas » 2 mar 2015, o 00:04

A u mnie hula taki wynalazek. Działka malutka, nie bardzo jest gdzie zrobić tunel, wobec czego wystrugałem nadstawkę na betonowego grilla z Castoramy i uruchomiłem stary żeleźniok. Straty ciepła są duże ale system się sprawdza.
Pozdro!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Kalfas
 
Posty: 100
Dołączył(a): 4 gru 2014, o 21:20


Powrót do KULINARIA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron